Bułgaria - Travelon.pl Bułgaria - Travelon.pl Bułgaria - Travelon.pl Bułgaria - Travelon.pl

Bułgaria - Sozopol wszystkie informacje - Forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne > Sozopol wszystkie informacje

Dodać komentarz

Sozopol wszystkie informacje

13.07.09 13:32:43 (Odpowiedzieć)
Już po raz drugi byłem w Sozopolu w Bułgarii. Daleko, rzeczywiście, daleko, ale chyba będę jeździł tam, co roku. Jeśli chodzi o wypoczynek, a nie zwiedzanie zabytków, to Bułgaria jest chyba najlepszym miejscem na zrealizowanie tego właśnie "zapotrzebowania".
Mieszkaliśmy 6 minut od plaży w zespole trzech pięknych architektonicznie domów. Pokoje DUŻE (piszę wielką literą żeby podkreślić ten fakt) dużo przestrzeni, a nie tak, że aby otworzyć szafę to jedna osoba musi usiąść na łóżku itd. Znamy wszyscy ciasnotę pokoików, i znamy właścicieli, którzy chcą oszczędzać na wszystkim i zarabiać na każdym metrze. Wszyscy, którzy po raz pierwszy wchodzili do tych pokoi mówili:, ale przestrzeń! Pokoje są wyposażone w klimatyzację, co jest w warunkach bułgarskiego lata konieczne, mikrofalówkę, lodówkę, telewizor z grami dla dzieci itd. No oczywiście łazienka itd. itd. Parking monitorowany, klima itd wszystko w cenie. Nie płaci się dodatkowo za nic!. W Barku piwo po 4zł więc w normie. Znajomi znaleźli tańszy nocleg w starym Sozopolu, wrócili za dwa dni, ciasno, wokół zabudowane domu, do plaży daleko, i bez klimatyzacji, wytrzymali dwa dni. Jadąc tak daleko trzeba wypocząć.. a nie wymordować się.
Jeżeli oddasz klucz na recepcję, przychodzi pani i sprząta, wymienia ręczniki itd. jeśli nie oddasz klucza, nie przeszkadzają. Cicho i spokojnie. Nie chcesz iść nad morze 6 minut? To zostajesz. Masz do dyspozycji dwa baseny: jeden chyba od 90cm do 120cm, a drugi od 120cm do 160 cm (chyba tak o ile dobrze pamiętam) Baseny są na tyle fajne że moje dzieci nie chciały chodzić nad morze, i musieliśmy je naprawdę wyciągać na siłę. Strona internetowa tego miejsca to: www.sozopo-pearls.com.
jeśli ktoś chciałby zdobyć zniżkę 10% to niech napiszę do mnie powiem co trzeba zrobić, TO DZIAŁA !!!
Plaża leży jak wspomniałem 6min od ośrodka. Jest to „mała, nasza plaża” położona na południe (obok) głównej miejskiej plaży, na której jest duży tłok. Na plaży jest ratownik, barek, prysznice ( trochę prymitywne, ale po wyjściu ze słonego morza spokojnie można się wykapać), wypożyczalnia plastikowych leżaków, słomiane parasole. Można wziąć swój parasol.
Woda czysta, przeźroczysta. Dlatego koniecznie trzeba wziąć!!! płetwy, rurkę i okulary, na prawo od miejsca do pływania są „rafy” podwodne skały porośnięte roślinami morskimi wśród których pływają różne ryby, widok wspaniały, frajda super.
Jeśli chodzi o stołowanie się, to 10min od plaży jest „główny deptak”, przy którym są różne bary, restauracje, pizzerie itd itd (kebaby itd wszystkiego nie wymienię) Ceny przy tym głównym deptaku są w miarę, w miarę, ale lepiej zboczyć kilkadziesiąt metrów w prawo, albo w lewo i jest przytulniej i taniej.
Przy głównym deptaku ( jaki tam z niego deptak ) w restauracjach jest muzyka „na żywo” . Śpiewają bułgarskie „piosenkarki:, i „piosenkarze” taki folklor. Tańczą, przedstawiają jakieś scenki rodzajowe itd. Warto tam wstąpić na jeden wieczór, ale trzeba pamiętać, że trzeba tam przyjść nie za bardzo głodnym!!! Ludzi jest dużo, więc na realizację zamówienia w „godzinach szczytu” trzeba czekać nawet 45min co jest przerażające, żeby chociaż piwo wcześniej podali !!! Przecież nie trzeba go przyrządzać. ja chodziłem do kilku restauracji, jedną z najtańszych, i myślę, że z przyzwoitszych jest tak zwana „żółta restauracja” ( tak ją nazwaliśmy). Stoi na skrzyżowaniu ulic Odessa Str. i Republikanska Str. O mam zdjęcie, a więc nazywa się to miejsce Bistro Milena ( pisane oczywiście „bułgarskimi stołeczkami”). Dla lepszej orientacji: leży tuż obok miejskiego boiska piłkarskiego.
Na większe zakupy chodziliśmy „na bazary” na przeciw Polikliniki, tam gdzie rozpoczyna się stara część Sozopola, zaraz przy wejściu na ten główny ciąg przedzielony drzewami i kwiatami i trawnikiem, to idąc w lewo zejdziemy ( ok 30m) na placyk ze sklepikami. Sklepiki rzeczywiście jak w „ciężkiej komunie”. Odrapane, brzydkie magazyny. Ale można tam kupić i jedzenie, oraz napoje, również alkoholowe. Duży wybór i dość przystępne ceny. Aha dużo owoców, stosunkowo tanich. Idąc dalej w stronę starego Sozopola ( na wschód) ta ulicą przedzieloną drzewami, kwiatami itd., dochodzimy do miejsca gdzie nie mogą wjeżdżać samochody. Stoją tu policjanci non stop. Idąc dalej, po lewej stronie mijamy mały amfiteatr, gdzie występują artyści, mali i duzi. idąc w prawą stronę dojdziemy do placyku na którym mogą się bawić dzieci, idąc w lewo dojdziemy do portu. Idąc w prawo dojdziemy do morza a potem w lewo, będziemy szli obok uroczych restauracji wciśniętych między morzem a starymi zabytkowymi zabudowaniami. Super klimaty. Siedzi się przy stole, na wysokiej skale a w dole szumi morze.
Hm, co jeszcze. Jeśli wybieracie się samochodem to spokojne, już nie kradną tak aut, jak wcześniej, oni też byli w Niemczech i poprzywozili sobie trochę aut, więc spoko. Jedzie się do Sozopola autem bez problemu, oczywiście jest problem: daleko !!!. Daleko, ale ja i tak tam pojadę trzeci raz, wypoczynek super. Ja jadę zawsze przez Cieszyn, kupujemy winetke tylko na autostrady Słowackie, mimo iż jesteśmy w Czechach, to tam nie jeździmy po autostradach, więc nie dajmy się wrobić. (Aha gdybym zapomniał, potrzebna jest w Serbii „Zielona karta” ubezpieczenie na auto !!! I Paszport w Serbii, ona nie jest w Unii.) Przez Słowację jedziemy autostradą do Bratysławy, 130 na godzinę, więc się jedzie szybko. Nie ma tłoku, jedzie się spokojnie. Z Bratysławy jedziemy w kierunku Budapesztu, jest to bardzo dobrze oznakowane. Jeśli jedziemy samochodem na gaz, to jakieś 30 km przed Bratysławą jest stacja z gazem. Jeśli nie trafimy na nią, to trzeba w Bratysławie, skręcić z głównej drogi na jakąś stację i zatankować, na Węgrzech bardzo ciężko trafić na stację z gazem !!! przy głównej autostradzie, i trzeba zjeżdżać do miasteczek po trasie !!!
Na Węgrzech trzeba kupić winetke (taki druczek, a nie naklejkę na szybę). Na tym przejściu jeśli będzie duża kolejka ( a w dniach „wakacyjnego szczytu” może być duża), to przejdźmy do budyneczków po lewej stronie, tam też są winety !!! a ja stałem 25 min w długiej kolejce uff. Przed zakupieniem trzeba dobrze wyliczyć czy chce się na jeden tydzień, czy na miesiąc itd, oraz trzeba mieć przy sobie dowód rejestracyjny samochodu, w tym rachuneczku wpisuje się jego numery rejestracyjne.
Potem jedziemy autostrada do Szeged, i na przejście graniczne z Serbią. Tu możemy trafić różnie, najgorzej jest chyba w soboty wtedy Turcy z Niemiec „jadą karawanami” i stoi się w kolejce nawet dwie albo i cztery godziny !!!, Mi się udawało 15 minut więc mam miłe wspomnienia, w ubiegłym roku ( 2008) wracając stałem chyba 6 godzin !!!
Gdy przejedziemy przez granice, to na pierwszej stacji można wymienić euro na ich walute, w tym roku na tej stacji mieli najlepszy przelicznik. Ja myślałem że gdzieś dalej będzie lepszy, przeliczyłem się. Gaz do samochodów, jest praktycznie na każdej stacji. Jadąc przez Serbię płacimy za autostrady: na początku płacimy 4 euro, potem 3 euro, a potem jadąc do Niszu 8 euro. I to tyle z opłat. Jadąc z Niszu do Bułgarii, autostrada szybko się kończy i trzeba się „złapać” jakiegoś samochodu i jechać za nim, policja może tam czekać gdzieś za krzakiem. Aha przypomniało mi się: zaraz za granicą Węgiersko – srebską, stoją policjanci, stali tam w ubiegłym roku stali i w tym, więc trzeba uważać, jest 60 na godzinę to tyle jechać, chyba że jedzie przed nami jakiś Niemiec to „na zająca za nim” a niech płaci a co.
Jadąc do Bułgarii też trzeba się załapać za kogoś. W Bułgarii płacimy za tydzień 6 Euro, albo 10 lewa, lepiej płacić w lewach to taniej. Jeśli 1 euro to dwa lewa, więc lepiej płacić w ich walucie. Można zapłacić jak się nie ma Levów czy jak im tam w Euro, a potem kupić sobie druga winetke już np w Sozopolu. W Sozopolu winetki są na poczcie, to taki chyba szary budynek na centralnym placu Sozopola gdzie krzyżują się wszystkie drogi. Poczta stoi od zachodniej strony, spytacie powiedzą wam.
W Bułgariii gaz jest na prawie każdej stacji. ja tankowałem na Lukoil dobry gaz, i dobra benzyna. Benzyna była tańsza niż w Polsce, wiec w drodze powrotnej zatankowałem do pełna. W Bułgarii też jak jest znak 60 na godzinę, to trzeba tyle jechać policja łapie i wlepia mandaty. Przez Bułgarie dobrze się jedzie od Sofii jest bardzo długo dobra autostrada, za to wjazd do Sofii jest koszmarem , trzeba ja objechać ( Uwaga jak jedziemy w nocy, późną nocą możemy wjechać w Sofie, nie ma ruchu i szybciej przejedziemy, znaki pokażą) Objeżdżając Sofie z lewej strony, wcześniej będzie napis Tranzyt, musimy uważać z trzech powodów: droga jest koszmarnie zniszczona przez ciężkie samochody, lepiej jechać za kimś, kto wyłapuje większe dziury, później to policja stojąca co jakiś czas, a na końcu !!!! i tu Uwaga fatalne oznaczenie gdzie się wbić na autostradę. Żebyśmy się nie wbili na zwykłą drogę do Burgas!!! Jak się wbijemy to lepiej zawrócić szkoda czasu i nerwów !!!
Gdy szczęśliwie miniemy Sofie, jadąc autostradą mamy stacje benzynowe, itd. W Burgas jest dobre oznaczenie, jedźmy powoli. Tam są takie trochę „dziwne” skrzyżowanio-ronda, powoli podjeżdżajmy i sprawdzajmy, kto ma pierwszeństwo. Wjeżdżając do Burgas musimy minąć chyba trzy takie skrzyżowania. Kierujmy się również na sklep Billa ( ten żółty) po pierwsze stoi przy trasie na Sozopol, a druga sprawa można tam zrobić naprawdę tanie zakupy.
Gdy wyjedziemy z Burgas ( można tam przyjechać żeby je zobaczyć, ale koszmarna plaża, stare zabudowania rozpadające się nad morzem itd. nasz Sozopol to perełka. No może deptaki są troszkę europejskie, ale to tyle, aha i w kantorach płacą ciut, ciut więcej za Euro) droga jest prosta dojeżdżamy do Sozopola. do naszej kwatery możemy dojechać dwoma drogami. ( druga, to jedziecie 120m dalej i jest strzałka w lewo przed jakimiś ichniejszymi choinkami, jak nasze i jadąc kilka kilometrów – Sozopol po lewej stronie dojedziemy do Automyjki i na wprost jest kompleks trzech domów Sozopol Pearls)
Pierwsza to: jedziemy znak Sozopol w prawo, zawijamy w prawo, pod drogą, która jechaliśmy i jedziemy wzdłuż morza. Dojeżdżamy do pierwszego skrzyżowania ( to znaczy nasza droga łączy się z drogą z lewej strony , tam gdzie jest stary Sozopol, i tu obok te odrapane sklepy itd) i jedziemy pod górkę powoli, bo Bułgarzy oczywiście zostawili samochody na ulicy i nie można ominąć( nie zostawiajcie tak aut przyjeżdżają ekipy i wywożą, gdzie nie wiem) wjeżdżamy na taki duży plac ( tu łączą się te „wszystkie” uliczki Sozopola ) i przecinamy plac, po prawej stronie stoi ta poczta !!!. Jedziemy dalej jeden garb,( i tam za drzewami też są sklepy ) zaraz będzie drugi garb , jedziemy następne skrzyżowanie po prawej stronie to Bistro Milena Żółte oczywiście, dalej po prawej boisko , a po lewej równolegle do naszej ulicy to ten deptak, za budynkami. Jedziemy pod górkę, po lewej stronie duża plaża, troszkę dalej jedziemy pod górkę i widzimy niebieski „budynek” Automyjki, tu powoli się zatrzymujemy, ponieważ po lewej stronie stoją trzy ładne budynki Sozopol Pearls. Jesteśmy u siebie. Turek Salij pomoże nam wnieść bagaże, chyba że jest u Dziadka Iwana. Dziadek Iwan mieszka za ogrodzeniem, gdy będziecie oglądać zdjęcia kompleksu na stronie internetowej , to widać taki domek z kominkiem, ten domek, to..... no właśnie, panowie odgadli, bimbrownia dziadka Iwana. Bimber leje się do wiader, z dwóch stron, z prawej rakija z winogron , a po lewej z brzoskwiń. Dziadek Iwan robi też bimber, z innych fantastycznych rzeczy. Bierze za litr 10 leva czyli ....ok 22zł czyli za pół 11zł itd.... Powiem wam rakija warta tej ceny, słowo.. A zresztą sami sprawdzicie. Dziadek Iwan był marynarzem, wie nawet gdzie znajduje się Szczecin, i „Świńskieujście”. Światowy gość.
To chyba tyle. Właściciel kompleksu Alan bardzo miły człowiek, czeka i jest otwarty na wszystko.
Jeśli przylecicie samolotem do Burgas to odbierze was z lotniska, zapłacicie mu tylko za paliwo, grosze !!!
No to już tyle. Gdybyście chcieli 10% zniżki, to napiszcie do mnie, powiem wam co trzeba zrobić. Wypoczniecie jak goście, opalicie się jak murzyni, itd. odwiedzicie, wiele urokliwych miejsc, i to jedno z najpiekniejszych ....”domek Dziadka Iwana” (Uwaga dziadek Iwan ma trzy psy !!)
Pozdrawiam
Piszcie : starelisty@poczta.onet.pl



Re: Sozopol wszystkie informacje

13.07.09 20:33:18 (Odpowiedzieć)
cześć! jedziemy do Bułgarii z dwójką dzieciaków. zachwycił mnie Twój opis Sozopola. jeśli można poprosić Cię o namiar na kwaterę obok "dziadka Iwana" to byłabym wdzięczna.
pozdrawiam
dorota

Re: Sozopol wszystkie informacje

21.02.11 23:08:11 (Odpowiedzieć)
Witaj Markus! W tym roku mamy zamiar wybrać się do opisywanego przez Ciebie Sozopol Pearl. W trakcie korespondencji e-mailowej, zaproponowano nam 10% zniżki za rezerwacje do końca lutego. Czy proponowana przez Ciebie pomoc w uzyskaniu zniżki dotyczy właśnie tej formy upustu, czy też możesz nam przedstawić coś więcej.

Adres do miejsca w którym byłem w Sozopolu w Bułgarii ( w języku polskim) to : www.sozopol-pearls.com albo proszę wpisać w google: sozopol pearls i wyskoczy nam adres tego miejsca.

15.07.09 19:27:52 (Odpowiedzieć)
Adres do miejsca w którym byłem w Sozopolu w Bułgarii ( w języku polskim) to : www.sozopol-pearls.com albo proszę wpisać w google: sozopol pearls i wyskoczy nam adres tego miejsca.

Prawda, prawda

23.07.09 10:17:59 (Odpowiedzieć)
Marta Wrocek
Byłam w ośrodku o którym pisze Markus. Wszystko prawda, warunki, super, wypoczynek wspaniały. Nas z lotniska przywiózł Allan nie wziął ani grosza. Dzięki Markusowi dał nam 10% zniżki od oficjalnej ceny. Trzeba tylko napisać do Markusa. Jesteśmy wypoczęci, zadowoleni, i pojedziemy tam znowu. Wszystko co opisał Markus Jest prawdą, Sozopol to piekne miasto, ciche, spacerowe. Dla dzieci jest dużo rozrywek, a plaże bezpieczne. Trzeba tam wrócić. Dziekuję Markusowi za pomoc, i za otrzymanie zniżki. Wielkie dzięki, !!!!
Marta

Re: Prawda, prawda

18.03.10 10:12:52 (Odpowiedzieć)
Witam
Jedziemy pierwszy raz do tego kompleksu w 13 osób. Chcemy lecieć samolotem czy możesz powiedzieć kiedy zakupiłaś bilety gdzie i w jakiej cenie. Skąd leciałaś.
Pozdrawiam
Renata

markus-marta

25.07.09 14:27:34 (Odpowiedzieć)
stefan
cos słabo wyszla wam ta reklama markusie i marto , jak sie poszpera na forach to widać ze markus pisze wszedzie te same posty i przypadkowa "marta- turystka" odpowiada na nie w ten sam sposób
http://www.eurocamps.net/Bulgaria_3,4.89_pl.html

Re: markus-marta

26.07.09 23:34:00 (Odpowiedzieć)
Na czym polega reklama? Że opisuje miejsca gdzie można zjeść, gdzie kupić winetkę itd? Prosze napisz coś o swoich wyjazdach i powiedz gdzie na Chorwacji jest wspaniałe miejsce które możesz polecić !!!!! będe wdzięczny !!! , nie bedzę skazany jechać "w ciemno". I jeszcze jedno po co są fora ? Chyba po to, żeby się czegoś dowiedzieć !!!, Chyba , że uważasz, żeby się nie dowiedzieć. Czy uważasz, że biorę pieniądze, od sprzedawców, winetek, restauratorów, właścicieli sklepów, urzędu pocztowego w Sozopolu, właścicieli, albo administratorów autostrad, i stacji benzynowych? Wystarczy trochę pomyśleć. Żyjemy w bardzo przykrym kraju, każdy musi kogoś o coś podejrzewać, i dlatego często wyjeżdżam za granicę. Tam ludzie są naprawdę normalni. Czekam na opis jakiegoś ciekawego miejsca. Pozdrawiam serdecznie. Pa

Re: markus-marta

19.09.09 13:45:01 (Odpowiedzieć)
Rafał
Nie wiem Stefan co miałeś na myśli? To, że ktoś pomaga innym udzielając naprawdę przydatnych informacji nazywasz reklamą? Przecież nikt nie zmusza Ciebie do korzystania z rad Markusa, czy wynająć kwaterę tam gdzie on. Jeśli nie wiesz to powiem Tobie - forum jest od tego, aby dzielić się z innymi swoimi spostrzeżeniami, uwagami, problemami itd,itd. Pozdrawiam.

wczasy wSozopolu

31.01.10 16:30:27 (Odpowiedzieć)
Pozdrawiam wszystich!
Uważam,że takich ludzi ,którzy opisują miejsca ,dojazdy i wszystkie drobne rady trzeba pilęgnoawać,bo dzięki takim ludziom możemy wybrać,dopracować dojazd i znaleść noclegi.
Problem jest w tym,że jest dużo forum o Bułgarii i nasz kolega Markus wkleił wszędzie ten sam opis.
I to czasmi człowieka zastanawia,czy to jest prawda,czy zwykła nagonka.Niestety,mamy i takich ,którzy oszukują i nic na to nie możemy poradzić.Takich to powinien ktoś rozumu nauczyć.Znając życie, ręka sprawiedliwości ich kiedyś dosięgnie.
Wybieramy się w tym roku do Bułgarii i też śledzimy wszystkie fora,aby zdobyć jak najwięcej informacji.
Tak samo pomogły nam fora o Chorwacji i Hiszpanii i Barcelonie.Akurat wybraliśmy dobrze,myślę,że i tym razem opowieść będzie taka sama w rzeczywistości.
Jak na razie wszystko się zgadza i dziękuję wszystkim za pomoc.
Po wakacjach napiszę jak było.Pozdrawiam

Re: wczasy w Sozopolu

28.07.11 15:37:06 (Odpowiedzieć)
Czarny-mlody
Witam nie wiem czy znowu mam opisywac ten sam tekst co robie i ile lat siedze w Sozopolu ale napisze raz jeszcze tyle ze krotko.
20 lat w Sozopolu
od 15 lat zajmuje sie tanimi kwaterami i pensjonatami
ceny od 6E/os WC NA 2/3 POKOJE
DO 12E/os pokoje z klima,wc,tv,balkonem
blisko restauracji GWIEZDNY RAJ z domowa babcina bulgarska kuchnia dodatkowo znizka 10% jak powiecie ze jestescie od Roberta tel bezposrednio do mnie w sezonie +359-877-211-254 jesli naprawde szukasz pokoju to dzwon bo znalazles.
Nie odpisuje na smsmy!

tak jest super

01.11.10 11:01:53 (Odpowiedzieć)
naprawde sozopol jest super to taki nasz kazimierz dolny
albo szklarska poreba
małe mile troche zabytków troche nowoczesnosci
przez tydzień niewidziałem nikogo pijanego a piwo
2,5l 5 zł kosztuje
najlepsze miejsce w bułgari polecam polecam polecam

Bułgaria jest super

24.02.12 17:22:39 (Odpowiedzieć)
Chciałem powiedzieć, że dobrze jest sprawdzić wiele forów nt wczasów w różnych ciekawych miejscach, a jeszcze lepiej jest po prostu użyć mózgu i troche pomyśleć (dla co niektórych to może być bolesne)...
Byłem w ubiegłym roku w czerwcu 2 tygodnie w Bułgarii, konkretnie w miejscowości Obzor. Do Sozopolu wybieram się w sierpniu tego roku. Powiem tak: Bułgaria jest krajem na dorobku i, co za tym idzie, ludzie w większości znacznie mniej zarabiają niż w Polsce. Jakiekolwiek napiwki w hotelach i restauracjach potrafią zdziałać cuda i obsługa wszędzie będzie miła ;-)
Co do drogi i wyboru trasy wystarczy wyjechać na Słowację i już widać, jakich dróg w Polsce nigdy nie będzie. Drogi na Węgrzech przypominają te np, w Szwecji równe jak stół.
W Serbii nie jest źle, mały kraj a autostrad mają więcej niż my na Euro 2012 ;-) i to w dobrej jakości.
Policja wszędzie łapie. Moja rada - oczy dookoła głowy i umiejętność myślenia wskazana (dla niektórych ból już staje się nie do zniesienia;-))
Moje wrażenia z pobytu w Bułgarii: to co ma być!!! Bez ściemy: słońce, ciepłe morze, fajni ludzie i ceny na nasz poziom... i oby tak zostało jak najdłużej :-)